• Instrumenty
  • Anouar Brahem i oud - od tradycji do własnego języka

Anouar Brahem i oud - od tradycji do własnego języka

Bianka Kaźmierczak

Bianka Kaźmierczak

|

13 czerwca 2026

Anouar Brahem, w okularach, opiera się o poręcz, obok niego stoi instrument.

Gdy oud pojawia się w nagraniu jazzowym, często przyciąga uwagę już pierwszym dźwiękiem. Anouar Brahem pokazuje jednak, że ten instrument nie musi pełnić roli egzotycznego dodatku, lecz może prowadzić całą opowieść muzyczną. Przyglądam się jego drodze artystycznej, budowie i brzmieniu oudu, najważniejszym albumom oraz temu, od czego zacząć świadome słuchanie tej muzyki.

Tunezyjski oud w rękach Brahema stał się instrumentem solowym o światowym języku

  • Anouar Brahem uczył się gry na oudzie od dziesiątego roku życia, między innymi u mistrza Alego Sritiego.
  • Oud to bezprogowa lutnia o krótkiej szyjce i głębokim, gruszkowatym pudle rezonansowym.
  • Artysta łączy maqamat, czyli arabską muzykę modalną, z jazzem, kameralistyką i tradycjami basenu Morza Śródziemnego.
  • Dobrym początkiem są albumy Barzakh, Thimar, Blue Maqams i After the Last Sky.
  • Najważniejsza lekcja jego stylu brzmi prosto: cisza, przestrzeń i barwa mogą być równie istotne jak wirtuozowska szybkość.

Anouar Brahem i droga od tradycji do własnego języka

Anouar Brahem urodził się w 1957 roku w medynie Tunisu, w dzielnicy Halfaouine. Na oudzie zaczął grać jako dziesięciolatek, a później doskonalił się pod kierunkiem Alego Sritiego, jednego z najważniejszych mistrzów tunezyjskiej tradycji. Ta nauka nie ograniczała się do zapamiętywania melodii. Obejmowała także maqamat, czyli system skal i sposobów prowadzenia melodii, oraz taqsim, improwizowaną formę solową.

W młodości Brahem zetknął się również z muzyką europejską, indyjską, irańską i jazzem. Pobyt w Paryżu w pierwszej połowie lat 80. poszerzył jego perspektywę, ale nie odciął go od tunezyjskich korzeni. Przeciwnie, pozwolił mu zrozumieć, że oud może być jednocześnie nośnikiem tradycji i narzędziem współczesnej kompozycji.

W jego karierze ważny okazał się rok 1989, gdy rozpoczął współpracę z wytwórnią ECM. Debiutancki album Barzakh otworzył mu drogę do międzynarodowej publiczności. Później grał między innymi z Dave’em Hollandem, Johnem Surmanem, Janem Garbarkiem, Jackiem DeJohnette’em i Richardem Galliano.

Nie określałbym go jednak wyłącznie mianem muzyka jazzowego. To przede wszystkim kompozytor budujący własny idiom. Jazz jest w jego muzyce sposobem rozmowy, reagowania i zostawiania przestrzeni, a nie gotową etykietą stylistyczną.

Anouar Brahem, w okularach, siedzi z oudem na kolanach, gotowy do koncertu.

Oud nie jest po prostu arabską wersją gitary

Oud należy do rodziny lutni, ale jego konstrukcja mocno wpływa na sposób gry. Ma krótką szyjkę bez progów, szerokie, głębokie pudło rezonansowe i charakterystyczny, niemal łezkowaty kształt. Zamiast metalowych progów, które pomagają gitarzyście trafić w konkretną wysokość dźwięku, wykonawca sam ustala miejsce przyciśnięcia struny.

To właśnie brak progów daje możliwość płynnego prowadzenia dźwięku, subtelnego obniżania wysokości i swobodnej pracy z mikrotonami. Nie oznacza to, że każda nuta jest przypadkowo „rozstrojona”. W muzyce arabskiej wysokość dźwięku wynika z określonego systemu modalnego, a różnice względem zachodniego stroju równomiernie temperowanego są częścią języka muzycznego.

Instrument trzyma się zwykle poziomo, a struny pobudza się plektronem nazywanym rishą. W porównaniu z gitarą oud ma bardziej miękki atak i krótsze wybrzmiewanie. Dzięki temu dobrze sprawdza się w muzyce opartej na oddechu, pauzie i delikatnym dialogu, ale wymaga od wykonawcy dużej kontroli artykulacji.

Cecha Oud Gitara klasyczna
Szyjka Bez progów Wyposażona w progi
Kształt pudła Głębokie, gruszkowate Płytsze, o bardziej symetrycznej talii
Artykulacja Duża swoboda mikrotonowa i ślizgów Precyzyjne, stabilne wysokości dźwięków
Typowa funkcja w zespole Melodia, improwizacja, akompaniament Melodia, harmonia i rytm

Nie znamy wszystkich szczegółów dotyczących konkretnego instrumentarium używanego przez Brahema, dlatego ostrożnie podchodziłbym do internetowych deklaracji na temat jego dokładnego stroju, lutnika czy rodzaju drewna. Dla odbiorcy ważniejsze jest to, że jego brzmienie opiera się na kontroli barwy i frazy, a nie na efektownych parametrach samego instrumentu.

Co maqam wnosi do muzyki słuchanej na Zachodzie

Maqam można w dużym uproszczeniu porównać do systemu modalnego, ale takie porównanie szybko przestaje wystarczać. To nie tylko zestaw dźwięków, lecz także sposób poruszania się po melodii, charakterystyczne napięcia, ozdobniki i typowe kierunki rozwoju frazy. Dlatego muzyka Brahema nie brzmi jak zachodnia melodia z dodanymi orientalnymi dekoracjami.

W jego kompozycjach temat często rozwija się powoli. Zamiast wyraźnego refrenu otrzymujemy ciąg powracających motywów, które za każdym razem brzmią nieco inaczej. To dobre ćwiczenie dla słuchacza przyzwyczajonego do szybkich zmian. Warto obserwować nie tylko główną melodię, ale także to, jak pianistyczne akordy, kontrabas albo klarnet basowy zmieniają jej znaczenie.

Brahem nie próbuje udowodnić, że tradycja i jazz da się połączyć za pomocą prostego schematu. Jego zespoły działają raczej jak kameralne składy, w których każdy instrument ma własną przestrzeń. Oud nie zawsze jest najgłośniejszy. Czasem wycofuje się, by po chwili wrócić z krótką frazą, która porządkuje cały fragment.

W moim odbiorze właśnie ta powściągliwość odróżnia go od wielu wykonawców grających muzykę fusion. Nie chodzi o liczbę wpływów, lecz o jakość ich połączenia. Jeśli słuchacz słyszy w jednym utworze jazz, muzykę arabską i kameralistykę, ale nie potrafi wskazać miejsca, w którym jedna tradycja kończy się, a druga zaczyna, kompozycja prawdopodobnie działa bardzo dobrze.

Od którego albumu zacząć słuchanie

Dyskografia Brahema jest obszerna, ale nie trzeba zaczynać od pierwszej płyty i słuchać wszystkiego po kolei. Lepiej wybrać album odpowiadający temu, czego szukamy w muzyce. Poniższe zestawienie traktuję jako praktyczną mapę, a nie ranking.

Album Co pokazuje Dla kogo będzie dobry
Barzakh Skupione brzmienie oudu i początek współpracy z ECM Dla osób, które chcą usłyszeć instrument w bardziej tradycyjnej, kameralnej odsłonie
Thimar Dialog oudu z saksofonem Johna Surmana i kontrabasem Dave’a Hollanda Dla słuchaczy zainteresowanych spotkaniem muzyki arabskiej z jazzową improwizacją
Le Pas du Chat Noir Delikatne, przestrzenne trio o niemal medytacyjnym charakterze Dla osób szukających muzyki spokojnej, oszczędnej i dobrze nagranej
The Astounding Eyes of Rita Oud połączony z klarnetem basowym, gitarą basową i perkusją Dla tych, którzy chcą usłyszeć bardziej rytmiczne i hybrydowe oblicze artysty
Blue Maqams Rozmowę z Dave’em Hollandem, Jackiem DeJohnette’em i Django Batesem Dla miłośników jazzu, którzy cenią improwizację bez utraty melodyjności
After the Last Sky Oud, fortepian, kontrabas i wiolonczela w najbardziej kameralnym zespole Dla słuchaczy zainteresowanych najnowszym etapem twórczości i muzyką o mocnym ładunku emocjonalnym

Na początek wybrałbym Thimar, jeśli najważniejszy jest jazzowy dialog, albo Le Pas du Chat Noir, gdy liczy się atmosfera i przestrzeń. Najnowszy projekt After the Last Sky pokazuje z kolei, jak dojrzały język oudu może współpracować z wiolonczelą. To pierwszy tak wyraźny etap w jego zespołowej twórczości, w którym ten instrument zyskuje szczególnie ważną rolę kolorystyczną.

Jak słuchać tej muzyki, żeby usłyszeć więcej

Muzyka Brahema nie zawsze działa w tle. Oczywiście można włączyć ją podczas pracy, ale wtedy łatwo przeoczyć to, co w niej najciekawsze. Polecam zacząć od jednego albumu i spokojnego odsłuchu przez słuchawki, bez przeskakiwania między utworami.

Najpierw zwróć uwagę na samą barwę oudu. Czy dźwięk jest bardziej perkusyjny i suchy, czy miękki oraz śpiewny? Później posłuchaj, jak muzyk kończy frazy, gdzie zostawia ciszę i jak reagują na niego pozostali wykonawcy.

  • Podczas pierwszego odsłuchu śledź główny motyw, nawet jeśli powraca w zmienionej formie.
  • Podczas drugiego zwróć uwagę na pauzy i dynamikę, a nie tylko na dźwięki.
  • Przy trzecim odsłuchu skup się na tym, jak oud współdziała z basem, fortepianem lub smyczkami.

Warto też zadbać o rozsądny poziom głośności. Oud ma wiele subtelnych składowych, ale podkręcanie nagrania nie wydobędzie ich automatycznie. W praktyce lepsze rezultaty daje czysty tor odsłuchowy i umiarkowana głośność niż agresywne podbijanie basu czy góry.

Dlaczego jego oud pozostaje ważny także poza muzyką arabską

Brahem udowodnił, że instrument zakorzeniony w konkretnej kulturze nie musi być zamknięty w muzealnym obrazie tradycji. Oud zachowuje u niego własną tożsamość, ale może rozmawiać z fortepianem, kontrabasem, saksofonem, perkusją czy wiolonczelą bez utraty charakteru.

To ważne również dla osób, które same grają. Z jego nagrań można wyciągnąć praktyczną lekcję, że rozwój nie zawsze polega na dokładaniu kolejnych efektów i technik. Czasem większą różnicę robi lepsze frazowanie, świadomy dobór dźwięków i umiejętność pozostawienia miejsca innym.

W 2026 roku najnowszy etap tej drogi nadal wyznacza album After the Last Sky, wydany rok wcześniej. Nie jest to muzyka, która próbuje imponować głośnością. Jej siła tkwi w skupieniu, napięciu między ciszą a dźwiękiem oraz w tym, że tradycyjny instrument potrafi opowiedzieć historię zrozumiałą także bez znajomości arabskiego systemu muzycznego.

Jeśli mam wskazać jedną rzecz, od której warto zacząć, będzie to uważne słuchanie samego oudu. Gdy przestaniemy traktować go jako ciekawostkę etniczną, otworzy się przed nami pełnoprawny instrument kompozytorski, a twórczość tunezyjskiego muzyka stanie się znacznie bardziej przejrzysta i poruszająca.

FAQ - Najczęstsze pytania

Oud ma krótką, bezprogową szyjkę, głębokie gruszkowate pudło rezonansowe oraz miękki atak i krótsze wybrzmiewanie niż gitara klasyczna. Brak progów pozwala wykonawcy swobodnie korzystać ze ślizgów i mikrotonów, ale wymaga dużej kontroli wysokości dźwięku oraz artykulacji.

Dobrym wyborem będzie Thimar, ponieważ pokazuje dialog oudu z saksofonem Johna Surmana i kontrabasem Dave’a Hollanda. Jeśli zależy Ci bardziej na melodyjności i improwizacji, warto sięgnąć także po Blue Maqams z udziałem Jacka DeJohnette’a i Django Batesa.

Maqam nie jest tylko zestawem dźwięków. Obejmuje również charakterystyczne napięcia, ozdobniki oraz typowe sposoby prowadzenia i rozwijania melodii, dlatego muzyka Brahema nie brzmi jak zachodnia kompozycja z dodanymi orientalnymi dekoracjami.

Najlepiej zacząć od jednego albumu i spokojnego odsłuchu przez słuchawki, bez przeskakiwania między utworami. Podczas kolejnych odsłuchów warto skupić się kolejno na głównym motywie, pauzach i dynamice, a następnie na dialogu oudu z basem, fortepianem lub smyczkami.
Oceń artykuł

Średnia: 0.0 / 5 · 0 ocen

Tagi

oud jazz maqamat lutnie muzyka arabska

Udostępnij artykuł

Autor Bianka Kaźmierczak
Bianka Kaźmierczak
Nazywam się Bianka Kaźmierczak i od 15 lat zgłębiam świat muzyki, dźwięku i multimediów wideo. To właśnie te obszary stanowią serce mojej pracy na audiononstop.pl. Fascynuje mnie, jak dźwięk i obraz potrafią wpływać na nasze emocje i percepcję, dlatego moim celem jest dzielenie się tą wiedzą w przystępny sposób. Staram się analizować najnowsze trendy, porównywać informacje i tłumaczyć skomplikowane zagadnienia tak, aby każdy mógł je zrozumieć. Zależy mi na tym, by treści, które tworzę, były nie tylko ciekawe, ale przede wszystkim rzetelne i pomocne dla czytelników poszukujących wiarygodnych informacji w świecie audio-wideo.
Komentarze (0)
Dodaj komentarz